Jestem taka szczęśliwa.Wracam właśnie do mojego ukochanego Buenos Aires!W końcu zobaczę mojego Leona.Nie widziałam go już prawie rok.Boję się że już mnie nie kocha,ale szybko wyrzucam tę myśl z głowy.Wychodzimy z samolotu z Angie i moim menadżerem.Bierzemy walizki i wychodzimy z lotniska.Stoi ich tam bardzo dużo...Moich fanów i fanek,oczywiście!Ochroniarze mnie otaczają.Słyszę jak proszą mnie o zdjęcie,płaczą,robią zdjęcia.Wszędzie paparazzi.Nagle fotoreporterzy mówią o jakieś sprawie z Leonem,o co im do diabła chodzi?!
-Violu!Wsiadaj do limuzyny!_Mówi mi Angie.Próbuję ale jestem jak zahipnotyzowana...Leon mnie zdradził?!Co takiego?Wsiadam do limuzyny ale jakiś fotograf pokazuje mi przez szybę magazyn a na okładka mówi jasno
"NOWY ROMANS?!A VIOLETTA?!"
Wyrywam mu gazete i zsuwam magazyn.Chowam go do,pojemnej torebki.Jestem szokowania...Dzwonię do Leona.
-Odbierz,odbierz..._Szepczę do siebie.Jednak odbiera ona,nie on..,
-Hej...Kim jesteś?_Pytam roztrzęsiona.Instyktownie łapię dłoń Angie.
-Hej!Viola!Mówi Sofia.Jestem jego przyszłą dziewczyną.Nie wiedziałaś?_Mówi swoim piskliwym głosem.
-Co?_Jestem zszokowana.
-Proszę daj mi Leona.Błagam._Mówię.Przygryzam policzki abym sie nie rozpłakała.
-Sorry,ale po co?To już skończony rozdział!_Warczy do słuchawki i rozłącza się.
-Halo?!Ej!Halo!_Teraz już się rozplakalam...Nie dam już rady.Zdradził mnie?Mój kochany,przystojny Leoś?!Nie wierzę!
Pojechaliśmy do mojego domu.Stęskniłam się za moim tatą,Olgą i Ramallo.Chciałabym wyjaśnić sobie to wszystko z Leonem.Nie mogę nadal się otrząsnąć,Angie ciągle wypytuję ale nie chcę jej martwić.Wchodzimy do domu z walizkami i wszyscy przybiegają.Przytulamy się,jemy obiad a potem idę do swojego pokoju...Ile tu mnie nie było?Około 11 miesięcy.Wyczerpana po trasie itp,Opadam na łóżko i czekam na Leona.Jestem zestresowana i bardzo boli mnie brzuch.Około godziny 19,rozlega się pukanie do moich drzwi.
-Proszę._Mówie cicho,siadając na krześle i przygryzając paznokcia.Wchodzi Leon z kwiatami,pięknie ubrany.Wstaję i biorę kwiaty.
-Hej kochanie._Mówi i próbuje mnie pocałować lecz ja się odsuwam.
-Violetta...Cos sie stało?_Pyta.
-Myślisz że jestem idiotką?_Pytam spokojnie zamykając drzwi od pokoju.
-Nie musisz udawać.Rozumiem że nie widzieliśmy się tyle czasu,i nasza miłość jest słabsza,ale żeby od razu gdy do Ciebie dzwonię,odbiera jakaś Sofia i przedstawia się jako Twoja przyszła dziewczyna,ale do cholery bez przesady!_Wybucham płaczę przez co mówię z zacheypniętym głosem.
-Sofia..._Powtarza"mój chłopak".
-To koniec._Sycze przez zaciśnięte zęby.
-Co?
-To,definitywny koniec!
Leon próbuje o mnie walczyć ale ja tak nie potrafię.
-To tylko przerwa..._Wzdycham.
-Kocham Cię._Mowi cicho.Przymykam oczy a po chwili słyszę jak wychodzi...Rzucam się na łóżko i zaczynam płakać.Nigdy nie zapomnę tych wspaniałych chwil z Leonem,ale nie potrafię...Chcę odpocząć...Ale nie wiem czy ram radę.
Myślałam ze Leon'owi zależy...Ale przez te dwa i pół tygodnia,nawet nie raczył się odezwać.Przecież ja go tak kocham!Ale to on jest tu facetem i to ON,powinien o mnie zawalczyć,No bo przecież tak mnie kochał...Ale cóż.Narazie chce odpocząć.Tak dawno nie rozmawiałam z Lu.Wzdycham cicho.Jestem tez podekscytowana ponieważ,pojutrze lecimy do Sycyli we Włoszech,a potem płyniemy.Zaczynam sie pakować.Wiem że wylot mamy dopiero 17 lipca,a dziś jest 14,ale juz taka jestem.Wołam Olgę i Angie i razem mnie pakujemy.
*Leon*
Strasznie mi jej brakuje...Ale przecież powiedziała że chce to zakończyć...Albo zrobić przerwę.Ale dlaczego ona mi nie wierzy.Kocham ją i nigdy bym jej nie zdradził.Ale najwidoczniej musze zapomnieć o Violettcie,to najprawdopodobniej zakończony etap w moim życiu.
Z samego rana pojechaliśmy ja lotnisko.Była odprawa i o godzinie 13,siedziałam na swoim miejscu i sama leciałam do Włoch.To pierwsza taka moja samotna podróż.Siedzę na walizkach i czekam aż ktoś mnie Zawoła Łódź.Patrze na jakiegoś chłopaka który coś je...Przekręcam głowę i patrzę na niego...Punk?Wychylam się i aż spadam.O jejku.Podbiega do mnie jakiś,brunet.Jest bardzo dobrze zbudowany i całkiem przystojny.Ma włosy do karku,które upiął w ten słynny kucyk.Pomaga mi wstać.
-Jesteś Vioeltta?_Pyta miłym głosem.Patrzę na niego i poprawiam swój warkocz na głowie.
-Tak to ja.Płynę do Sycyli._Mowię mu.On tylko bierze moje walizki.To z nim będę płynąć?Jak dla mnie super.Idę za nim,lecz te koturny są chyba za duże,No ale cóż ja poradzę?Wytrzymam te 2 tygodnie.Wchodizmy na pokład.Poprawiam swoją marynarkę chodź jest strasznie gorąco.Piękna,niebieska woda.Ruszamy a ja jestem strasznie podekscytowana.Zatrzymam się u nie jakiej Isabelii.Podobno to moja starsza ciotka,którą widziałam tylko raz.Niestety jej nie pamiętam ale mam nadzieję że jest miła.Podchodzi do mnie ten chłopak.
-Można?_Pyta z uroczym uśmiechem.Odwzajemniam uroczo uśmiech.
-Jasne.Chodź._Mówię robiąc mu miejsce.Siada obok mnie.
-Nie zapytałam jak masz na imię...To jak?_Pytam z delikatnym uśmiechem na twarzy.
-Caio*._Mówi.
-Kapitam Caio._Śmieję się cicho.
*Czyt.: Kajo.
poniedziałek, 2 maja 2016
Fabuła
FABUŁA :)
Violetta Castillo jest 17-letnią piosenkarką.Ma swojego ukochanego Leona,lecz nie widziała się z nim od ponad roku,ponieważ ta miała trasę a chłopak nagrywał piosenki i teledyski w LA.Leon też ma 17 lat.Są parą od prawie dwóch lat.Kochają się ale paprazzi ostatnio pstryknęło zdjęcia Sofii i Leonowi.Violetta wraca z lotniska do domu ale fotoreporter wrzuca jej magazyn.Dziewczyna jest załamana widokiem okładki.Wraca do domu i dzwoni do Leona.Odbiera Sofia.Chłopak o niczym nie wie i przychodzi do niej wieczorem.Tam rozmawiają szczerze.Niestety robią sobie przerwę.Violetta jest załamana...Po paru dniach otrzymuje list od nijakiej Izabelii.Zabrasza ją do siebie.Violetta postanawia zrobić sobie od tego wszystkiego przerwę.Płynie na wyspę,Sycylię do Włoch.Tam poznaję Caio.Jest on bardzo zbudowany i przystojny.Dziewczyna jest nim oczarowana,tak samo on,nią.Po tygodniu zostają parą.Leon nie może wytrzymać bez ukochanej i jedzie do niej.Violetta poznaje swoje prawdziwe "JA"...Od teraz działa jako Tini.Ale gdy zauważy w tłumie Leona,przed jej występem,podejdzie do niego?Czy zrozumieją że kochają siebie,nie zważając na nic?Tego dowiedzie się czytając moje opowiadanie!
Pozdrawiam :D
Pozdrawiam :D
Subskrybuj:
Posty (Atom)


